piątek, 26 czerwca 2009

Dzika bestia

Teraz, kiedy już wiadomo, że tajemniczą dziką bestią grasującą po całej Polsce okazał się być wyrośnięty kot, pragnę nadmienić, iż nie ominął on i Prokocimia.
Chłopak mój, Patryk, codziennie rano wychodzący ze śmieciami, oznajmił pewnego dnia że widział rysia. Śmiałam się długo. Wskazałam na żbika i od tego czasu wypatrywaliśmy go na osiedlu. Patryk widział go jeszcze kilka razy...

6 komentarzy:

  1. Oj, niedowiarkom kiedyś przyjdzie płacić za własną ignorancję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. jasne, żbik...Patryk ma halucynacje a Ty mu wierzysz.
    "Chłopak mój, Patryk, codziennie rano wychodzący ze śmieciami"oj tak :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak Ty Saab, ale drepcząc do Świra, zostałam przez owego "żbika" pozbawiona dłoni. zresztą sama żeś świadkiem była ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam to dokładnie:D
    pozbawionaś dłoni ale nie honoru:D

    OdpowiedzUsuń